Wielu studentów Politechniki pyta nas, którym marszem lepiej iść jedenastego listopada. Co prawda tegoroczne marsze już się odbyły, ale warto przygotować się na przyszłoroczną imprezę. Lepsza jest postawa patriotyczna czy otwartość? Otóż każdy prawdziwy student na pytanie o poglądy powinien odpowiedzieć , że nie interesuje się polityką, a tak w ogóle to chodź na piwo bo dzisiaj w klubie wjazd za dziesiątkę i można pić do woli, i może uda się coś wyrwać, e! Jednak jeśli ktoś chce się wyróżnić z szarego tłumu i pochwalić się swoimi poglądami, powinien wybrać jakąś opcję, chociażby przez rzucenie kapslem. Po piwie oczywiście.
Kim być?
Jeżeli jednak nie chcecie pozostawiać tak ważnego wyboru ślepemu losowi (prawda jest taka, że zazwyczaj działa on jak chory na padaczkę człowiek z piłami łańcuchowymi zamiast rąk), możecie przemyśleć tą decyzję.
Ślepy los - zdjęcie portretowe
Gdy jesteś mieszkańcem wioski lub małego miasta (poniżej 100 000 mieszkańców), prawdopodobnie przyjechałeś do Warszawy, bo rodzice spakowali w nocy Twoje rzeczy i śpiącego wsadzili do pierwszego PKSu jadącego w kierunku Stolicy. Najbardziej wykwintnym daniem jakie jadłeś jest schabowy w bułce, a za największe osiągnięcie techniki uważasz zeszłoroczne doprowadzenie ciepłej wody do Twojego domu. Jak widać, nie wygląda to najlepiej. Dlatego, gdy nowo poznana osoba poprosi Cię, byś powiedział kilka zdań o sobie, nie mów, że jesteś wieśniakiem z Hryniewicz obok Juchnowca Kościelnego pod Białymstokiem, tylko osobą szanującą tradycyjny model rodziny.
Typowy student ze wsi/miasteczka
Jeśli wyłamujesz się z tego opisu i pochodzisz z dużego miasta, zapewne spodoba Ci się postawa otwartości. Oznacza ona, że interesujesz się polityką, sztuką i biznesem, oraz nie masz nic przeciwko homoseksualistom, zwłaszcza że są nimi Twoi rodzice oraz Ty sam. Kolejne symptomy, które mogą Cię zakwalifikować do tej grupy osób to fakt, iż nawet zupę pomidorową wpierdalasz z kubka ze Starbucksa oraz jesteś w stanie odróżnić Dubstep od ruszającej koparki. Jeśli co najmniej dwa punkty z trzech się tu zgadzają, możesz z czystym sumieniem mówić znajomym, tuż po starciu spermy z kącików ust, że jesteś osobą tolerancyjną.
Peace and Love!
Jak się ubrać?
Kwestia ubioru jest niezwykle ważna. Dzięki niemu będziemy mogli lepiej odnaleźć się w swojej grupie i zaaklimatyzować się w niej. Powinniśmy zwrócić uwagę nie tylko na sam ubiór, ale też różnego rodzaju dodatki, które dodadzą nam szyku.
W przypadku patriotów ubiór jest bardzo prosty, aczkolwiek zależy od wieku. Osoby poniżej 35 roku życia (a więc także studenci), powinni nałożyć dresowe spodnie, bluzę z wielkim napisem POLSKA, buty Adajbas oraz czapkę kominiarkę. Z kolei jeżeli dożyliśmy sędziwego wieku 35 lat i zdążyliśmy już na emeryturę policyjną, strażacką lub górniczą, powinniśmy pojawić się we wzorzystym swetrze oraz startych dżinsach. Bardzo dobrze komponować się będą tu buty typu lakierki, które ostatni raz nałożyliśmy z okazji swojego wesela.
Ubiór prawdziwych patriotów nie jest zbyt wysokich lotów
Najlepsze dodatki dla tradycjonalistów to wielkie biało-czerwone flagi, kije bejzbolowe, kawałki bruku wyjęte prosto z chodnika oraz butelki po piwie. W trakcie trwania marszu warto postarać się o zdobycie ostatniego krzyku mody – kawałków wozu transmisyjnego, który potem będziemy mogli zachować na pamiątkę lub sprzedać na allegro.
Ciekawe pamiątki nie zawsze pochodzą z Lichenia
Jeśli jednak zamierzamy być w opozycji i wybraliśmy manifestację otwartości i tolerancji, powinniśmy ubrać się jak kawał gówna. Kolorowe swetry, wyciągnięte spodnie to tylko okrycie wierzchnie. Ma sprawić, że nie odmarzną nam przystrzyżone w piękny wzorek jaja/cipki. Na nogach powinniśmy mieć trampki kosztujące 200-500 zł, które nawołują do bojkotu wielkich koncernów oraz anarchii. Wyżej panuje wolna amerykanka : miej na sobie co chcesz, ale przykryj to mnóstwem szali. Koniecznie musisz mieć też jak największe okulary. Chuj, że nawet nie masz wady wzroku, pod samochód się nie wpierdolisz, bo policja zablokowała wszystkie ulice w mieście.
Kolorowa niepodległa - rycina artysty
Gustowne dodatki w tym przypadku to iPod, iPhone, Macbook, kubek z kawą ze StarBucksa oraz gumowy penis, który uprzejmi Wam udział w marszu. Przydadzą się też wielkie czerwone oraz tęczowe flagi. Nie martw się tym, że nie wiesz, co one oznaczają. Grunt, że dobrałeś je pod kolor oczu.
Co robić?
Po przyjściu na marsz obie strony bawią się tak samo. W dobrym guście jest napierdalanie się, darcie ryja i niszczenie otoczenia. Szczytem dobrej zabawy jest pobicie losowych osób z powodu różnic w przekonaniach bądź spalenie wozu transmisyjnego. Jak widać, nie sposób jest się nudzić, dlatego wszystkich zapraszamy do wspólnej zabawy!
Nieodłączną częścią imprezy jest bal maskowy,
w którym udział może wziąć każdy
Redakcja Pulsu Politechniki
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz